Za zabezpieczenie poczty przed phishingiem zapłacimy około 600 zł/usł.. Należy pamiętać, że cena może się różnić w zależności od rejonu. Minimalna kwota jaką będziemy musieli zapłacić to około 200 zł/usł., a maksymalna 1000 zł/usł..
Co wpływa na koszt zabezpieczenia poczty przed phishingiem?
Koszt zabezpieczenia poczty przed phishingiem jest zmienny i zależy od wielu czynników technicznych oraz związanych z zakresem ochrony. Każde wdrożenie jest unikalne, dlatego cena jest ustalana indywidualnie. Poniżej przedstawiamy kluczowe czynniki wpływające na koszt tej usługi:
Zakres ochrony
Podstawowe rozwiązania zabezpieczające, takie jak filtry antyspamowe, mogą być tańsze w porównaniu do kompleksowych systemów ochrony, które obejmują zaawansowane mechanizmy analizy podejrzanej aktywności oraz szkolenia dla użytkowników.
Rodzaj technologii
Wybór technologii, na której opiera się zabezpieczenie, ma istotny wpływ na cenę. Nowoczesne rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe są zazwyczaj droższe, ale oferują wyższy poziom ochrony.
Liczba użytkowników
Koszt wdrożenia zabezpieczeń może wzrosnąć wraz z liczbą użytkowników, ponieważ większa liczba skrzynek pocztowych wymaga bardziej rozbudowanej infrastruktury oraz większej ilości zasobów do monitorowania.
Integracja z istniejącymi systemami
Jeśli zabezpieczenia mają być zintegrowane z innymi systemami IT w firmie, może to wpłynąć na koszt ze względu na konieczność dostosowania rozwiązań do specyficznych wymagań i istniejącej infrastruktury.
Wsparcie techniczne i aktualizacje
Ważnym aspektem jest również dostęp do wsparcia technicznego oraz regularnych aktualizacji oprogramowania, co może być dodatkowym elementem kosztotwórczym, ale zapewnia ciągłość ochrony i adaptację do nowych zagrożeń.
Indywidualna wycena
Dodaj zapytanie wypełniając krótki formularz, a wkrótce otrzymasz wyceny od specjalistów z Twojej okolicy.
Bezpłatnie, bez zobowiązań.
Proszę o wycenęPrzykładowe wyceny
Mała firma, 5 skrzynek w Microsoft 365
600–1200 zł jednorazowo za ustawienie SPF, DKIM, DMARC, podstawowych reguł antyphishingowych i test wysyłki. Tu ludzie przepłacają, gdy kupują od razu zewnętrzną bramkę za 300–500 zł miesięcznie przy 5 kontach.
20–30 skrzynek z krótkim szkoleniem dla pracowników
Przy firmie handlowej z 25 skrzynkami wdrożenie filtrów, polityk bezpieczeństwa i 45-minutowego szkolenia kosztuje zwykle 1800–3500 zł. Jeśli zostaje Microsoft Defender albo zabezpieczenia Google Workspace, można oszczędzić około 800–1500 zł na starcie.
Większa firma, 100–150 kont pocztowych
4500–9000 zł za wdrożenie plus 8–18 zł miesięcznie za użytkownika. Przy 150 kontach stawka za skrzynkę często spada, np. z 18 zł do 11–13 zł miesięcznie.
Po włamaniu na skrzynkę i wysyłce fałszywych faktur
Awaryjne czyszczenie konta, analiza logów, reset dostępów, blokada reguł przekierowań i poprawki DNS to najczęściej 2500–6000 zł. Czekanie 2–3 dni z reakcją to częsty błąd — często kończy się to dopłatą 800–2000 zł za tryb pilny i kolejnymi próbami wyłudzeń.
Czy można ustawić DMARC samemu?
300–700 zł za sprawdzenie jednej domeny przez specjalistę; ustawienie od razu trybu „reject” bez testów to częsty błąd i potrafi dołożyć 300–800 zł za poprawki niedostarczonych maili.
Najczęściej zadawane pytania
Ile realnie kosztuje zabezpieczenie poczty przed phishingiem?
300–800 zł to częsty koszt podstawowej konfiguracji dla małej firmy z 5–10 skrzynkami, np. ustawienie SPF, DKIM, DMARC i filtrów. Przy 50–100 kontach oraz ochronie w Microsoft 365 albo Google Workspace budżet częściej zaczyna się od 1500–4000 zł plus licencje.
Czy warto dopłacić do droższego rozwiązania?
Przy 3–5 skrzynkach zwykle nie ma sensu kupować najdroższego pakietu, ale przy firmie handlowej z fakturami na 20 000–100 000 zł jedna przechwycona wiadomość może kosztować więcej niż cały rok ochrony. Droższa opcja ma sens, gdy poczta służy do płatności, umów albo obsługi klientów.
Gdzie najłatwiej przepłacić za ochronę poczty?
Przykład: firma z 12 skrzynkami kupiła pakiet enterprise za ponad 900 zł miesięcznie, a faktycznie używała tylko filtrów i DMARC. Tu ludzie przepłacają za funkcje, których nikt nie konfiguruje ani nie sprawdza.
Czy najtańszy wykonawca wystarczy?
Tak, jeśli chodzi tylko o 5 skrzynek i podstawowe rekordy DNS, ale konfiguracja za 150 zł bez testów często kończy się poprawkami za kolejne 300–600 zł.
Freelancer czy firma IT — kogo wybrać do takiego wdrożenia?
Freelancer przy prostym wdrożeniu może policzyć 500–1500 zł, firma 2000–6000 zł, ale przy incydentach 24/7 i większej organizacji łatwiej rozliczyć odpowiedzialność z zespołem niż z jedną osobą. Warto sprawdzić 2–3 oferty, bo nie każdy wykonawca robi testy po konfiguracji.
Ile trwa wdrożenie i czy poczta przestaje działać?
1–3 dni wystarczają zwykle na małe wdrożenie bez migracji, np. 10 skrzynek w Google Workspace. Przerwy nie powinno być, ale przy zmianach DNS wykonawcy często planują okno techniczne na 30–60 minut.
Co jeśli po wdrożeniu maile trafiają do spamu albo znikają?
Przy pierwszym tygodniu normalne są drobne korekty, np. odblokowanie newslettera, systemu faktur albo domeny kontrahenta. Warto ustalić z fachowcem, czy 7–14 dni poprawek jest w cenie, bo późniejsze zmiany potrafią kosztować 100–250 zł za godzinę.